-= Let's rock =-
Oto jestem. Wyrwałam się spośród maturalnego szaleństwa... ;) Przerażają mnie dziewczyny biegające w tych niewyobrażalnie głośno stukających szpilkach i piszczące swymi cienkimi głosikami "O Jezu!" "O Matko!" "Sodoma!" przed i po wyjściu z sali... Dajcie na luz, co? Dzisiaj miałam ochotę jedną taką blondyneczkę posłać nieco szybciej w dół schodów.
Polski i angielski już za mną. Jutro biologia. Rozszerzona
. ;) Dobrze, że to tylko próbna. Właśnie staram dobić się na strone CKE zeby sprawdzic moje wypociny z angielskiego. Niestety nie jestem jedyna.
Uuuuch! Ja chcę jutra wieczór! Ja chcę z moimi dziewczynami iść na PIWO! :D
wymyslam-sie-znowu 2006-11-16 18:45:36
skomentuj (15)
-= Wszystko płynie =-
Kawa, książka i zarwane noce.
Jezu tak się w to wtrybiłam, że aż mnie to przeraża. ;P
Ale dzisiaj... rodzice w Warszawie. Dom pusty. Wieczorem garść osób, muzyka i nie-myślenie :D
Boję się jutrzejszego poranka.
wymyslam-sie-znowu 2006-10-28 11:31:59
skomentuj (6)
-= Hello, you fool, I love you =-
Hiszpania, Hiszpania. ;]
Idziesz ulicą i wokół słyszysz dziesiątki różnych języków.
Jakaś kobieta z Korei [lub z Chin, nigdy nie odróżniam], koniecznie chciała zrobić sobie ze mną zdjęcie na placu św. Marka w Wenecji [bo po drodze zahaczyliśmy właśnie o Wenecję].
Była bardziej natrętna niż gołębie.
A teraz - powrót do rzeczywistości. Niekoniecznie szarej. Do pracy.
Naj, naj naj. Mi nic nie straszne. Opiłam się słońca jak głupia.
wymyslam-sie-znowu 2006-10-13 16:52:51
skomentuj (8)
-= Nienawidzę pociągów =-
Wyjechali. Obaj. Ojciec i H. Moi dwaj. Ech... nienawidzę pociągów.
Teraz trzeba znaleźć choć jedną pozytywną nutę w częstotliwości na której nadaje mama. Żeby przeżyć.
Gdyby tak serce miało zdolność akomodacji... jak oko. Żeby czuć przy sobie kochaną osobę, nawet jak jest daleko. "Widzieć ją". Tak wyraźnie.
I gdybym pan Rembrandt jeszcze żył, to poprosiłabym go o odbitkę mojego charakteru. Taką małą akwafortę... żeby wyjść z siebie, spojrzeć okiem obserwatora.
Zobaczyć, co robię źle. W ogóle czy to JA robię na diabła... czy może inni?
wymyslam-sie-znowu 2006-09-23 10:52:25
skomentuj (9)
-= Nie lubię =-
Dzisiaj na nie.
Łoś, Kredka i złamane dzieciństwo.
Cyrk na kółkach.
Ale to nic.
Poradzę sobie sama... znowu.
Nie czuć.
wymyslam-sie-znowu 2006-09-15 16:45:07
skomentuj (8)
-= Kawa... na dobry początek :) =-
Początki roku są coraz krótsze i mniej uroczyste... ale fakt, że najprzyjemniej zaczynamy rok dopiero po tych wszystkich ceremoniach pozostaje niezmienny.
Kapcie, muzyka, kawa i kilka ukochanych twarzy ;] Planowanie i wyśmiewanie planów :P
Razem damy radę ;) Przełkniemy wszystko, nawet resztę wiecznie-niezadowolonej i nigdy-nie-wspołpracującej klasy. Ble...
wymyslam-sie-znowu 2006-09-04 15:04:27
skomentuj (6)
-= Podsumowanie? =-
Za szybko?
Ale kolorowo, mokro, ciepło, pachnąco, wesoło...
W każdym bądź razie minęły. A mi na samą myśl o szkole robi się niedobrze. Poza tym wrzesień minie szybciutko i mi wszyscy na studia pouciekają.
I znowu będzie pusto i cicho. Nie, nie... nie chcę!
A Ty słyszysz? Nie! Bo coraz częściej wydaje mi się, że jesteś głuchy.
wymyslam-sie-znowu 2006-08-30 19:16:15
skomentuj (11)